Angielski dla dzieci
Nasza główna specjalność. Zabawa, obrazki i mówienie od pierwszych zajęć, żeby dziecko osłuchało się z językiem, zanim zacznie tłumaczyć w głowie.
Jedna z najstarszych szkół językowych w mieście. Przez ćwierć wieku przez nasze sale przeszły roczniki uczniów - dziś przyprowadzają do nas własne dzieci.
Nie ma gdzie się schować i nie ma na co czekać. Każdy mówi na każdych zajęciach, a nauczyciel widzi, komu co sprawia trudność.
Grupy układamy tak, żeby dziecko trafiło do rówieśników na podobnym poziomie. Kto woli własne tempo, bierze lekcje indywidualne.
Mała szkoła, w której nauczyciel zna imię każdego ucznia, a rodzic wie, z kim rozmawia. Bez sekretariatu w roli pośrednika.
Nasza główna specjalność. Zabawa, obrazki i mówienie od pierwszych zajęć, żeby dziecko osłuchało się z językiem, zanim zacznie tłumaczyć w głowie.
Wsparcie przy szkole i spokojne dojście do egzaminów. Gramatyka wytłumaczona tak, żeby wreszcie miała sens, i dużo mówienia bez oceniania.
Dla osób, które uczyły się latami i nadal boją się odezwać. Zaczynamy od mówienia, gramatykę dokładamy po drodze.
Całe zajęcia tylko dla jednej osoby, w tempie i na temat, który jest teraz potrzebny. Dobre przy nadrabianiu zaległości i przy konkretnym terminie egzaminu.
Program układamy z oglądaniem się na wytyczne Syndykatu Egzaminacyjnego Uniwersytetu w Cambridge, więc dzieci przygotowują się do certyfikatów od najmłodszych lat.
Zajęcia prowadzi native speaker - zwykle ze Stanów, rzadziej z Wielkiej Brytanii - razem z polskim nauczycielem. Od jednego uczeń łapie żywy język i wymowę, od drugiego wytłumaczenie po polsku wtedy, kiedy coś nie wchodzi.
Program piszemy osobno dla każdej grupy, w oparciu o brytyjskie i amerykańskie materiały. Dobierając tematy, słownictwo i gramatykę patrzymy na wytyczne Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Syndykatu Egzaminacyjnego Uniwersytetu w Cambridge.
Nie ma u nas jednej metody na wszystkich. Dobieramy ją do osoby: jaki poziom, po co się uczy, czego oczekuje. Do tego dochodzą własne sposoby, wypracowane przez 25 lat pracy.
Sprawdzamy, na czym uczeń stoi i czego potrzebuje. Dopiero potem szukamy dla niego miejsca w grupie.
Rówieśnicy na zbliżonym poziomie, najwyżej cztery osoby. Albo lekcje indywidualne, jeśli tak wychodzi lepiej.
Materiały brytyjskie i amerykańskie, tematy dobrane do wieku, wytyczne MEN i Cambridge z tyłu głowy.
Native speaker i polski nauczyciel na sali. Mówienie od pierwszej minuty, tłumaczenie po polsku wtedy, kiedy trzeba.
Córka zadowolona, małe grupy dzięki czemu dziecko dużo wynosi z każdych zajęć.
12/10